Śniegu było w tym roku pod dostatkiem. Cóż z tego, skoro znów zaglądają nam w oczy suche miesiące.
Miało być pięknie, wyszło jak zawsze
Miało być pięknie, wyszło jak zawsze
Człowiek miał nadzieję, że jak wreszcie mieliśmy solidną. śnieżną zimę, to – tak na chłopski rozum – sytuacja hydrologiczna się poprawi. Wszak, gdy sięgam pamięcią wstecz, ostatnie zimy „nie grzeszyły” grubością białej pokrywy. W tym roku – przynajmniej w Markach – było jej pod dostatkiem. Śnieg wszak działa jak magazyn na wodę - topniejąc powoli, zasila wody gruntowe i rzeki. Zdaje się, że niewiele z tego zostało, co dosadnie opisuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej: miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.
„Pokrywa śnieżna dała nadzieję na zabezpieczenie zapasów wody, której co roku brakuje. Jednak już marcowa aura pozbawiła nas złudzeń, że w tym roku sytuacja się poprawi” – czytamy na stronie obserwator.imgw.pl.
Zresztą sami widzieliśmy – marzec był suchy. Czyli przyroda za nas lekcji nie chciała odrobić :-). Cóż, regularnie piszemy, że sami musimy brać wodne sprawy we własne ręce. Na poziomie krajowym, regionalnym, lokalnym czy nawet (a może przede wszystkim?) domowym.
„Twoje codzienne wybory mogą pomóc przeciwdziałać skutkom suszy. Wszyscy możemy przyczynić się do zmniejszenia kryzysu wodnego. Wielkie osiągnięcia zaczynają się od małych zmian” – takie jest przesłanie publikacji „Stop suszy. Start retencji”.
Zerknijcie w wolnej chwili na tę niedużą broszurę. To nie tylko informacyjny materiał, ale głos w sprawie jednego z najpoważniejszych wyzwań środowiskowych w Polsce. Bo susza przestaje być zjawiskiem wyjątkowym, a staje się nową normą – efektem zarówno zmian klimatycznych, jak i wieloletnich zaniedbań w gospodarowaniu wodą. Kluczem do poprawy sytuacji jest retencja, rozumiana nie jako kosztowna inwestycja, lecz codzienna praktyka….
W przystępny sposób publikacja łączy diagnozę problemu z konkretnymi rozwiązaniami, zachęcając do zmiany myślenia o wodzie: z zasobu oczywistego w dobro, o które trzeba świadomie dbać…
